|
Reguły gier
|
współczesne
|
|
Napisał: Marek Penszko
|
 Zasada „w jedności siła" sprawdza się w przeważającej większości strategicznych gier planszowych. Lepsza pozycja jednej ze stron wiąże się zazwyczaj także z bardziej zwartym, skomasowanym szykiem bierek. Pionki oddalone od głównych sił lub choćby pozbawione odpowiedniego towarzystwa znacznie łatwiej stają się łupem przeciwnika. Zasadę te znakomicie odzwierciedla arystokracja gier - szachy, go i warcaby. Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 2674 | Czytaj całość... |
|
|
współczesne
|
|
Napisał: Michał Mesyjasz
|
W latach osiemdziesiątych znałem już grę Go i słyszałem o szachach trójwymiarowych – pomysł dodania trzeciego wymiaru do starożytnej gry nasuwał się więc sam. Pierwszą myślą było, że naturalnym rozwinięciem goban’u w wersję przestrzenną będzie sześcienna siatka o wymiarach 19x19x19... Taka „plansza” byłaby ogromna, a gra zbyt długa by w nią grać. Nie byłyby to jedyne jej wady. W strukturze tego typu każdy (wewnętrzny) węzeł sąsiaduje z sześcioma innymi, co powodowałoby, że zamiast wielu odrębnych terytoriów podczas gry tworzyłyby się tylko nieliczne wielkie i „ciężkie” kształty. Co więcej, pogorszyłaby się ona jeszcze po – koniecznym przecież – zmniejszeniu rozmiarów planszy do powiedzmy 9x9x9 (co i tak daje 729 przecięć). Zdałem sobie sprawę z tego, że gra na takiej strukturze nie będzie zbyt ciekawa. Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 3158 | Czytaj całość... |
|
|
współczesne
|
|
Napisał: Marek Penszko
|
 Przed blisko 60 laty angielski szachista i antyszachista zarazem, lord H. D. Baskerville, zaproponował przeniesienie gry w szachy na planszę przypominającą plaster miodu. Po tej propozycji pozostała tylko mata książeczka (H. D. Baskerville, "Hexagonal chess", London. 1929), bowiem sama gra nie przyjęła się i szybko o niej zapomniano. Nie zapomniano natomiast o planszy. Odtąd sześciokątne pola coraz częściej zaczęły pojawiać się w krainie gier. Dziś gry na miodowych planszach same stanowią pokaźną krainę, żeby wymienić najpopularniejsze - szachy sześciokątne Władysława Glińskiego lub wielką rodzinę gier historycznych i wojennych. Natomiast z prostszych gier tego rodzaju do najatrakcyjniejszych należy bez wątpienia hex. „Młodszy kuzyn" tej gry jest bohaterem niniejszego artykułu, zaczniemy wiec, gwoli wykazania koligacji, od krótkiego przypomnienia reguł „protoplasty". Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 3057 | Czytaj całość... |
|
|
współczesne
|
|
Napisał: Pionek
|
 Długo dojrzewał ten pomysł, długo... W wolnych chwilach kreśliłem coś tam na skrawkach papieru, potem je gubiłem, obmyślałem nowe systemy, a potem je porzucałem stwierdzając, że zestaw 164 elementów jest nieco za duży. Chciałem opracować prosty system gry "kafelkowej", ulokowanej gdzieś pomiędzy dominem, Tantrixem i Traxem, nie wymagający liczenia punktów w czasie rozgrywki ani stosowania dodatkowych akcesoriów oraz pozbawiony kłopotliwych zakazów. Powstał zestaw trójkątnych płytek - początkowo liczył ponad 80 kamieni, jednak po pierwszych testach okazało się, że 52 płytki doskonale sprawdzają się w grze. Pozostało doszlifowanie reguł - systemu kar i nagród, określenie warunków zwycięstwa. Prezentowane poniżej zasady są przetestowane przez kilka osób (dzięki, Pomimo!), ale liczę na wsparcie ze strony internautów odwiedzających www.pionek.net. Grę łatwo spreparować w domu - a może raczej w biurze, bo zalaminowany wydruk sprawdza się dużo lepiej :) Plik z kafelkami do samodzielnego rozcięcia jest do pobrania ze strony. Komentarze (12) | Odsłon: 5323 | Czytaj całość... |
|
|
gry z użyciem prostych rekwizytów
|
|
Napisał: Pionek
|
|
...grę nadesłał pan Andrzej Monian z Krakowa. Jest ona, podobnie jak wiele innych propozycji czytelników, "bezimienna", choć pan Monian twierdzi, że grywał w nią jako uczeń szkoły podstawowej w latach 50. i wówczas miała ona nazwę, której jednak dziś już nie pamięta. Do zabawy potrzebna jest kartka i ołówki. Na wstępie rysuje się na kartce układ kółek w kształcie trójkąta. Zazwyczaj kółek jest 28, w rzędach od 1 do 7, teoretycznie jednak liczba ta może być dowolna. Numeracja kółek na rysunku służy jedynie wyjaśnieniu reguł, w praktyce nie jest potrzebna.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 4159 | Czytaj całość... |
|
|
współczesne
|
|
Napisał: Pionek
|
Cameron Browne kilka lat temu (rok 2002) stworzył ciekawe rozwinięcie klasycznej już gry Hex, przenosząc ją w trzy wymiary, a pomogli mu w tym Steven Meyers i Paul van Wamelen jako testerzy. Autor sugeruje używanie do rozgrywki kul średnicy ok. 25 mm jako wygodnych pionów. Skąd je wziąć? O tym już nie mówi... Gra toczy się na odpowiednio przygotowanej planszy 8x8 z wgłębieniami zamiast pól, każdy z graczy używa 32 kul w swoim kolorze. Brzegi planszy, podobnie jak w Hexie, oznaczone są kolorami graczy; pola narożne są wspólne. Podobny jest również cel - zwycięża gracz, któremu uda się połączyć swoje brzegi planszy nieprzerwanym łańcuchem swoich pionów, a następny ruch przeciwnika nie przerwie tego połączenia. Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 2315 | Czytaj całość... |
|
|
współczesne
|
|
Napisał: Michał Mesyjasz
|
|
Istnieje wielka rozmaitość gier planszowych i ich rodzajów. Jednakże jest coś fascynującego w grach, w których reguły i rekwizyty są proste, a logiczna struktura złożona i głęboka, jak np.: go, go-bang, reversi (othello), czy hex. Moja fascynacja nimi, skłoniła mnie do poszukiwania gier z jeszcze prostszymi zasadami i rekwizytami. Wynalezienie gry revhex jest jednym z rezultatów tych poszukiwań. Nazwa gry wzięta jest ze słów „hexagonal reversi”, ale może być też odczytywana jako skrót wyrażenia: „to reverse hex” (odwrócić zły omen, zły czar). Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 2452 | Czytaj całość... |
|
|
współczesne
|
|
Napisał: Marek Penszko
|
|
Mam nadzieję, że do lektury trzeciego odcinka poświęconego ployowi miłośnicy gier logicznych przystępują z rekwizytami - choćby najprostszymi, wykonanymi samodzielnie pionkami i planszą - a także mają za sobą zajęcia praktyczne, czyli przynajmniej jedną rozegraną partię. W tej sytuacji warto zainteresować się strategią i taktyką. Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 1853 | Czytaj całość... |
|
|
współczesne
|
|
Napisał: Marek Penszko
|
|
Opisując przed miesiącem reguły gry w ploy wspomniałem o jej ogólnym podobieństwie do szachów. W szczegółach podobieństwo jest mniej widoczne. Wprawdzie dowódca przypo mina króla, ale nie ma bierek odpowiadających innym figurom. Przede wszystkim żadna z nich nie może być przesunięta na taką odległość jak goniec, wieża czy hetman. Bierki w ployu mają ograniczony zasięg ruchów i tylko trzy z nich, w tym dowódca, dysponują silnym ruchem wzdłuż prostej - do przodu i do tyłu. W związku z tym gracz nie musi się obawiać - co często zdarza się w szachach - niespodziewanego ataku figurą z przeciwległego brzegu planszy, bo taki długodystansowy skok nie jest możliwy. Wysnucie na tej podstawie wniosku, że ploy jest grą wolną, mało dynamiczną, byłoby jednak błędne. Chociaż atakującej bierce na dotarcie do celu potrzeba czasem trzech, czterech lub więcej ruchów, to jednak przygotowanie zaatakowanej strony do starcia zajmuje cały ten czas, a nierzadko go brakuje. Czy ustawić silną obronę przez odpowiednie obrócenie bierek? Czy cofać się (jeśli to możliwe)? Czy wreszcie kontratakować, wychodząc na spotkanie zbliżającym się bierkom? Aby podjąć na czas właściwą decyzję, trzeba znać dobrze strategię, a przede wszystkim "oswoić się" z grą, co w przypadku ploya nie jest ani krótkie, ani proste i wymaga rozegrania wielu partii.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 1590 | Czytaj całość... |
|
| << « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 dalej » > koniec » >>
| | Pozycje :: 37 - 45 z 192 | |